0013-1141-41_b_sml_120

czasem wieszam się z praniem Renata Iwaniec

Autor:  Nata Re
Gatunek: Poezja
Wydawca: Fundacja Duży Format
Data wydania: 2018
Data dodania:  31 października 2018, 10:57:00
ISBN: 978-83-64530-75-3

Krótki opis:

tomik dostępny: http://natare.eu/ https://fundacjadf.pl Format: 148×210 mm Ilość stron: 50 Rodzaj: poezja

Fragment:

czasem wieszam się z praniem 

 

nigdy nie jestem czysta na okrętkę

zaszywam swoje mniemanie a ono wyłazi

jak brud spod paznokci z blizną na wysokości

wzgórka (nigdy nie wysycha takie tam

 

szwy w powodzi macierzyństwa) wydziergana

na płótnie mamy w fioletowe kwiatki

bez krwi tylko siniaki tato staram się

zrozumieć dlaczego macierzyństwo ma ciążyć

 

nie jestem odpowiednia by znosić dzieci

to jest jak twoje razy nie uniosę ich

z moim zakrzywionym kręgosłupem

jestem nazbyt lekka

 

 

 

na górze zawsze bliżej do słońca 

 

zanim to napisałam chciałam szybko

i lekko szybować jak dłonie po klawiszach 

tyle we mnie było słów

kiedy mówić mi nie pozwalano cisnęły się

na usta od wewnątrz wypychały

 

smuga szła jak krew przez usta

rzeszą płynęła z wolna stąpając

wyglądała jak gęsty wyciek

 

zastałam siebie na szczycie

z rozłożystymi  ramionami

niczym skrzydła ptaków

na kraterze

bez wulkanu

 

 

 

na ścianie 

 

w zasadzie można by wywołać każdy obraz

wieszają się jak wielu z moich znajomych

wypiąć z albumu niczym fotografię

albo wymazać gumką

 

ścieram tablicę wilgotną gąbką wydrążyło się

w pamięci – nie zarzucam że żyje śmierć

nie zapomniałam jej (za złe nie umiera)

 

dałabym się zabić za stary film dawno

przekręciła kliszę na ekranie dziura

i wczorajsze zniknięcie jak proch rozprasza

 

nie lubię bajek z białą panną w obsadzie

nie pasuję do romantycznych opowieści

 

i tylko proszę z głową

rano i wieczór drogi niebieski

zapomnij że żyję i mam męża i dzieci

 

 

z żałobą żyje się do śmierci 

 

a "z miłości umiera się wielokrotnie tak jak w grze komputerowej”

                                                                   Wanda Szczypiorska

 

otwarte oczy zdechłego kota budzą

zastygłe wspomnienia - pełno migawek

bez tlenu daleko do serca

przeglądam siebie jak w albumie

spalam w nie twoich dłoniach wciąż

 

mnie ubywa a historia wraca

jak stare kadry wyrwałam się ubierając

nowe witraże w świetle pełno od przekłamań

łamię się a życie tnie co poukładane z białych

refleksów gra w kulki i puste ciało bez broni

 

może trafi w głowę ostatni strzał

w pamięć

Komentarze (3)

  • Gratulacje Nata Re!!!

  • Gratuluję. Powodzenia.

    • Nata Re
    • 17 listopada 2018, 18:46:41

    Bruno, Beatrix, serdecznie dziękuję :)

    zainteresowanych zakupem zapraszam na www.natare.eu

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się